Dzisiaj zapraszam Was do sypialni. Tutaj śpię, czytam, odpoczywam, marzę, maluję, płaczę, kocham, zdejmuję i zakładam, prasuję, czasami jem (o zgrozo!!!) i oglądam telewizję. W moim przypadku oglądanie TV to wałkowanie prawie non stop kolor Fineasza i Ferba, z krótkimi przerwami na FTV, FashionOne, TVModa itp.JJJ
Pomnóżcie cały kalejdoskop zdarzeń razy 4 osoby i macie obraz totalnego rozgardiaszu, niekontrolowanego chaosu, okraszonego piskami, śmiechem i czasem płaczem dwójki dzieci.
Julia chowa się do szafy, bo to jest jej wymarzona buda. Wiktor czołga się pod łóżkiem głęboko zaprzyjaźniony z kotami rasy „nieposprzątane”.
Ale od wielkiego dzwonu sypialnia wygląda tak jak na zdjęciach. Obraz spokoju i wrażenie niezamieszkania.
Moje centrum dowodzenia, czyli toaletka, to nowy nabytek (IKEA). Stracił na wysokości, bo bardzo chciałam zaoszczędzić trochę miejsca w pokoju i wsunęłam toaletkę pod parapet.
Moje siedzisko do toalety to pufa ze schowkiem robiona na zamówienie, znajdziecie je u użytkownika Allegro Orangewol. Świetna jakość, dobre wykonanie i przystępna cena.
Sypialnia jest miejscem najczęściej zmieniającym image. Wystarczy wybrać inny kolor narzuty i zasłon i już jestem w zupełnie innym pokoju. To najtańszy sposób na zmianę wyglądu i mojego nastroju. Bo jeśli chodzi o wnętrza to jestem niestała w uczuciach. Gdyby nie ograniczone fundusze, to zmieniałabym wystrój co tydzień, na nieszczęście Mójciona – mojego bohatera w swoim domu.
Miłego zwiedzania i do zobaczenia…
Photos by Stand Up Fashion