Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie chce mi się. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie chce mi się. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 stycznia 2015

nie boję się być egoistką


Photo by Pandamone



       Lubię być kobietą. Lubię dobrze wyglądać, czuć się dobrze we własnym ciele. Dzisiejsze kobiety są coraz częściej świadomymi egoistkami – i to bardzo dobrze! Dobrze, że jest taki trend. Dobrze, że jest społeczne przyzwolenie na to, żeby kobieta miała prawo do bycia zadowoloną, szczęśliwą i czasami egoistyczną. Że może się zdarzyć, że się jej nic nie chce + nie chce jak cholera! I to jest normalne i potrzebne.

Opowiem Wam o moich czterech ostatnich dniach, a zrozumiecie o co mi chodzi z tym egoizmem.

Codziennie rano obiecywałam sobie, że ogarnę totalny pierdolnik, który w czteroosobowej rodzinie robi się „sam”. Wyłaził mi z każdego kąta i straszył. Najbardziej do szału doprowadzała mnie historia niekończącego się prania. Prania do wyjęcia z pralki, prania wysypującego się z kosza w łazience, prania na suszarce do ściągnięcia, prania na fotelu do złożenia, prania do wyprasowania. Słowo pranie doprowadza moją zazwyczaj pokojowo usposobioną naturę do szewskiej pasji niszczenia!!!!!

Pasja niszczenia zbiegła się niefortunnie z kilkakrotnymi zmianami odzieży wierzchniej w ciągu dnia przez moje latorośle oraz Mójciona. Niekontrolowane zaś wędrówki tej odzieży po całym domu przyczyniły się do mojego wybuchu niczym gejzer. Tylko zamiast lawy, po domu latały kolorowe szmaty w takt wyrzucanych niczym u touretyka przekleństw.

Emocje trzeba wyładować, siarczysta łacina, zazwyczaj mi pomaga, dołączam do tego niekontrolowane ruchy ramion w złożonej płaszczyźnie i jakoś przechodzi.

Tym razem wzięłam głęboki oddech i ostentacyjnie zaległam na kanapie z książką w ręku, licząc do trzech….czekałam na reakcję. Oczywiście się doczekałam. Na etapie dwa i pół usłyszałam:

- Jak to…. Taki bałagan, a Ty zamierzasz leżeć na kanapie?
- No…. Zamierzam…
- ???????????

- I zamierzam jeszcze więcej: Mam prawo do tego żeby być zmęczona, czuć się źle i nikomu się z tego nie tłumaczyć. Wszyscy odpowiadamy, za nasz dom, bajzel i skarpetki pod łóżkiem. A w myśli dodałam jeszcze: „A jak do Was dotrze, że powinniśmy na nowo podzielić obowiązki to do mnie zadzwońcie, bo ja wtedy będę się właśnie relaksować z przyjaciółką w jakiejś pipidówce na końcu świata”. Ale, że marne szanse na takie frykasy, to dodałam tylko:

- Przez godzinę proszę mi nie przeszkadzać…

Odprowadziłam Mójciona powłóczystym wzrokiem i z przyjemnością wróciłam do książki. Bez wyrzutów sumienia, bez wizji prania do powieszenia…

Pewnie ktoś z Was ochrzci mnie teraz niewybrednym zaprzeczeniem ogarniającej wszystko matki Polki? Może leniwą zołzą? Egoistką? Super! Taka właśnie jestem. Przynajmniej raz w miesiącu wyłazi ze mnie egoistyczna małpa, leży na kanapie i ma do tego prawo!

Która z Was tak potrafi i nie ma wyrzutów sumienia, że potyka się o przedwczorajsze skarpetki?

Wrócę jeszcze do pierwszego akapitu, że trzeba czasami poczuć się źle, i że to jest potrzebne i normalne. Ale najważniejsze z tego wszystkiego jest to, żeby zdać sobie z tego sprawę, trochę się nad sobą pożalić, wywrzeszczeć to całemu światu albo chociaż temu jedynemu. Wyleżeć wszystko na kanapie żeby potem mieć siłę znowu być kobietą zadowoloną z siebie, z czerwoną pomadką na ustach i kokieteryjnym spojrzeniem. Żeby mieć siłę na rozwiązywanie problemów całego świata, pustej lodówki, kotów pod łóżkiem, a w szczególności problemów całego świata dzieci.

To może nie jest typowy tekst pasujący do tych zdjęć, ale te dwa wydarzenia zbiegły się w czasie. Najpierw poleżałam na kanapie lekceważąc obowiązki domowe, a za dwa dni pojechałam potestować mazidła do twarzy w Douglas. Jedno i drugie zrobiło dobrze nie tylko mojemu ciału, ale przede wszystkim mojej duszy.

Dzięki Mójcionowi , który tak dzielnie znosił moje leżakowanie, wróciłam z uśmiechem i pełna energii.

O czerwoną pomadkę i dobry nastrój zadbał Douglas dopieszczając mnie nie tylko makijażem.

Pozdrawia Was serdecznie

Egoistyczna Zołza z uśmiechem na ustach:)


P.S. Mójcion (nadworny korektor/cenzor) wyciął wszystkie wyrazy zaczynające się na k… - „A Twój wykonywany zawód? - nie przystoi…”.



Choose your language

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...