Dziewczynki w
czerwonych płaszczach mnie rozczulają. Te zdjęcia należą do moich ulubionych z
powodu tego czerwonego płaszczyka, który pokochała też Julia, oraz dlatego, że
to był wspaniały rodzinny dzień. Długi spacer, grzebanie kijem w każdej kałuży,
kolana brudne już po pierwszych stu metrach. Dzieciaki uprawiały slalom między
mną i Mójcionem, a ich zwielokrotniony dystans spowodowany dziecięcą euforią i
mnie wkręcił na wyższy poziom. Endorfiny buzują, ptaki śpiewają jak oszalałe, jeszcze
chwila i ławki będą oblegane przez dwugłowe i czworonożne damsko-męskie
zlepiska.
Tęsknię za zielenią, tą pierwszą
taką soczystą, na widok której ach chce się jeść sałatę. Za tym zapachem
wilgotnej budzącej się do życia ziemi, za wypakowanym po brzegi koszem
piknikowym i kapiącym po brodzie sokiem z dojrzałej brzoskwini.
Tęsknię do wiosny…
Photos by Stand Up Fashion
płaszcz, sweter, spódnica, komin - sh
czapka - DIY
kozaki - zara














