Kolejny raz
mam dla Was post z serii „Z wizytą u…”. Dzisiaj pukamy do pokoju dwuletniego Oskara. Pokój znajduje się na poddaszu i dlatego
zagospodarowanie tej przestrzeni było nie lada wyzwaniem.
Na pierwszy rzut oka pokój wydaje się bardzo
duży, ale pełna wysokość pokoju znajduje
się na niewielkim kawałku o metrażu 2 na 1,5 metra. Pozostała
powierzchnia to wysokość poniżej 1,80 w której w samym środku
znajduje się filar. Jedynym rozwiązaniem było postawienie najwyższych mebli (w
tym wypadku szafy) najbliżej wejścia. Pozostałe
meble trzeba było dopasować rozmiarem do dużych skosów. Pod najniższym
powstał kącik do zabawy z półką na kolorowe zabawki i zjeżdżalnią. Mały raj dla chłopczyka z dużym zapasem energii.
Urządzając Oskarowi pokój rodzice zdecydowali się na meble w białym kolorze. O ile był to świetny
pomysł jak Oskar był malutki, to teraz meble nie pasują już do kolorowej osobowości
ich małego lokatora. Dlatego niedługo pokój czeka zmiana mebli, a mamę Oskara
kolejne zaaranżowanie tej trudnej przestrzeni.
Na razie Oskar
w swoim niebiesko zielonym królestwie czuje się świetnie. Nie dziwię się mu
zupełnie, bo w tym wieku najważniejsza dla dziecka jest zabawa. Przestrzeń do
zabawy na podłodze, na budowanie fortec, na „tarzanki” z tatą, na wyścigi
samochodów i na zjeżdżanie na brzuchu ze
zjeżdżalni.
To idealny pokój do tworzenia pięknych wspomnień z dzieciństwa. Jak się
Wam podoba?
Do zobaczenia
Ewa
Photos by Stand Up Fashion
szafa, komoda, łóżeczko, wieszak - hubi, bellami
fotel, niskie półki, podnóżek - ikea










































