Niektóre rzeczy mają po prostu w
sobie to coś. Oczywiście nie wszyscy tak sądzą, a mogę śmiało powiedzieć że
jeśli chodzi o okulary na mym nosie, to pewnie niewiele z Was myśli podobnie. Na
czele z Mójcionem. On uważa, że wyglądam w nich jak Gucio, który chciał być
kobietą i wieczorami daje się ponieść wyobraźni.
Te okulary moim zdaniem mają w
sobie to coś. Po pierwsze lubię je niezmiernie, po drugie poziom zadowolenia z
siebie wskakuje mi w nich o oczko w górę, a po trzecie to kwintesencja
kujoństwa – dla mnie to egzotyczne zjawisko trochę z pogranicza science fiction,
które zawsze chciałam poczuć, ale nigdy na tyle się nie starałam.
W połączeniu z bardzo formalnym
wyglądem typu pani profesor wzbudza we mnie delikatne drżenie serca. Nic mi z
opinii Mójciona, to już pewne, zostają ze mną na stałe. Czasami na nosie – jak mi będzie smutno i
źle. Drżenie serca jest dzisiaj prawie na wymarciu. Nie pozwolę mu umrzeć!
Do zobaczenia
Ewa
Miejsce zdjęć - hotel Qubus Kraków
koszula - next
bluzka - sh
spodnie, okulary - zara
szpilki - badura
torba - venezia
zegarek - michael kors
bransoletka - prezent
pierścionek - pandora







