Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bershka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bershka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lipca 2013

dobry dzień

           Dni mijają jak minuty, słońce i natura rozpieszczają mnie za bardzo i coraz dalej jestem myślami od rzeczywistości.

Teraz mogłabym w spokoju i bez emocji kontemplować misterną budowlę w pokoju Rycerza składającą się ze wszystkich pudełek,  narzut i koców dostępnych w naszym „zamku”, która lada moment ulegnie samozagładzie na jego głowie. Najmniejszej emocji nie wywołują wychodzące z szafy koszule, które błagają o wyprasowanie już od kilku tygodni. Wszystko wokół mnie jest w totalnym chillout’cie…

Ukamienujcie mnie jeśli chcecie. Dzisiaj trwa tylko dla mnie. W ten stan wprowadziło mnie moje podniebienie, które zostało rozpieszczone przez kucharza. Następnie po moich stopach ślizgały się sprawne palce masażystki. Jedyną myślą jaka mi teraz przebiega przez głowę to : Boże żeby się to nigdy nie skończyło! Wdycham zapach lasu, wody i czuję, że nawet lato ma dzisiaj swój dobry dzień.

Ja mam swój dobry dzień.

Do zobaczenia

Ewa












Photos by Sylwia i Marek 

koszula, okulary - h&m
naszyjnik - by dziubeka
spodnie- bershka
obcasy - s but
torba - jane shilton/tk maxx

poniedziałek, 20 maja 2013

600 stóp pod ziemią


   Wspomnienia z dzieciństwa są ważne. Nawet jak są tylko mgliste i bardziej pamięta się tylko niewyraźne szczegóły, zapachy czy dźwięki. Wycieczkę do Kopalni Soli w Wieliczce, na której byłam w podstawówce zapamiętałam mało wyraźnie, za to w taki sposób, że postanowiłam tam wrócić. Musiało minąć prawie trzydzieści lat do ponownego zejścia na 136 metrów pod ziemię. Musiała się dokonać wielka modernizacja i restauracja kopalni. Przez ten okres naszej rozłąki przedeptało ją miliony odwiedzających i moje dzieci musiały do tego dorosnąć. Przynajmniej na tyle, żeby mgliście zapamiętały że warto tu wrócić, być może ze swoimi już dziećmi.






















    Lubię podziemne klimaty, ten zapach i to światło, które jest mieszaniną tajemnicy i romantyzmu.


   3 maja wróciłam tu z przyjemnością. Z zaciekawieniem i podekscytowaniem. To miejsce, które warto pokazać swoim dzieciom, warto pokazać każdemu.

Wymyśliliśmy majówkę pod ziemią z przyczyn  pogodowych. Lać miało tego dnia od rana do wieczora, więc kopalnia wpasowała się idealnie w klimat aury. Dla tych, którzy jeszcze tam nie byli mam kilka praktycznych rad.


   Bilet najlepiej kupić online na stronie kopalni. Można oczywiście to zrobić w dniu, w którym chcielibyście zejść pod ziemię, ale nie ma gwarancji, że go kupicie i o której uda Wam się zejść. My kupiliśmy bilet rodzinny (2 dorosłych + dwoje dzieci) dwa dni przed wycieczką, na najwcześniejszą godzinę     (9.30). Bilety nie należą do najtańszych (przynajmniej w polskich realiach). Bilet dla osoby dorosłej to 52 zł, ulgowy 38 zł. Co przy wyjeździe rodzinnym daje już sporą sumkę, ale widoki i klimat wynagradzają nam ten wydatek.


   Do kopalni można wejść tylko i wyłącznie z przewodnikiem, w grupach do 30 osób, w odstępach między grupami około 10 minutowych. Każdy z uczestników dostaje zestaw radiosłuchawkowy – dzięki temu w wąskich korytarzach słyszymy cały czas przewodnika, nawet jak zniknie nam z pola widzenia. Zwiedzanie kopalni podzielone jest na dwa etapy.
Pierwszy etap turystyczny rozpoczyna zejście po schodach Szybem Daniłowicza.
Drugi etap muzealny (który można pominąć) jest przeznaczony dla miłośników historii i wytrwałych piechurów.
Razem około 3-4 godzin zwiedzania i marszu. Około 8 kilometrów chodników, kilkadziesiąt sal i kaplic, kilka tysięcy eksponatów. Nawet moja księżniczka, która marudzenie ma we krwi, tym razem spasowała i dopiero podczas jazdy na górę windą, przytulona do mojej nogi cichutko powiedziała:„Moje nóżki chcą już spać…” 

   Na powierzchnię można wyjechać dwoma szybami: Szybem Regis lub Szybem Daniłowicza, z którego rozpoczęła się nasza wędrówka. My opuściliśmy kopalnię szybem Regis, który znajduje się w samym centrum urokliwej Wieliczki. 



   Miasteczko jest piękne. Ma mały śliczny ryneczek, wąskie uliczki i mnóstwo zabytków. Przechadzając się ulicami tego pięknego miasta, trafiliśmy na Restaurację Królewską, położoną w niewielkim parku. Miejsce idealne na obiad i na odpoczynek po kilkugodzinnym zwiedzaniu. 









   Tych kilka zdjęć nie oddaje klimatu Wieliczki, piękna podziemnego świata i uroku starego miasta, ale mam nadzieję, że chociaż trochę Was zaciekawiłam.

Do zobaczenia
Ewa





Photos by Stand Up Fashion

ja miałam na sobie:

kurtka - mohito
spodnie - bershka
bluza - h&m
buty - venezia
komin - DIY

Julia miała na sobie:

kurtka, spodnie - zara
sweter - h&m
buty - next
torebka - ekorre

wtorek, 2 kwietnia 2013

stylowe zające w SCC


Stylowe zające z placu słonecznego w Silesia City Center już powędrowały do nowych właścicieli. Niektóre znalazły nowe domy nawet w prywatnych ogródkach (o rany!!!), ale większość będzie prezentowała ubranka pracownikom wielkich korporacji, a niektóre z nich są bardzo kulturalne…JJJ.





Projekty ubranek dla Zajęcy moich dzieciaków

   Na zaproszenie SCC przyszło mi ubrać 4 z 12 prawie 2,5 metrowych zajączków. Akcja pod hasłem „Stylowe Zające” miała połączyć ideę recyklingu z modą i przy okazji wspomóc już po raz trzeci „Dom Aniołów Stróżów” z Katowic. W tym projekcie podobało mi się wszystko: recykling jest mi bliski od dawna, moda  - no cóż – również. A pomaganie przy okazji dzieciakom wyjechać na wakacje – to przysłowiowa wisienka na torcie. Ale żeby nie było tak kolorowo to problemy zaczęły się, gdy zobaczyliśmy 5 dni przed imprezą nasze modele. 252 cm w pasie, 235 cm wzrostu - daje śliczną kuleczkę. Jak tu ubrać kuleczkę z wielkimi uszami i złączonymi jak do pacierza łapkami żeby była fashion? Nie było łatwo – zadanie z kategorii tych bardzo wymagających. Czy to w ogóle możliwe aby zając Wielkanocny był fashion? Po burzliwych dyskusjach z Łukaszem i Piotrem z Chouette Vintage, każdy z nas koniec, końców podążył własną drogą.




 Łukasz z z Chouette Vintage w akcji










Przy Pani Zajączkowej z najstarszymi podopiecznymi Domu Aniołów Stróżów

Moją drogę widzicie na załączonych obrazkach.

Jedna panna dumnie nosi szyfonową spódniczkę z pomponami z odzysku. Na szyi ma korale ze styropianowych kul, które dzieciaki pomogły mi oblekać materiałem. Druga panna: księżniczka na wydaniu (mieszka teraz w prywatnym ogrodzie kupiona przez tatusia dla kochanych córeczek) ma suknię z szyfonowych wstążek, perłową kolię i opaskę z szyfonu, pereł i styropianowych kul.
Męski przedstawiciel rodu zajęcy jest najbardziej fashion. Wpisuje się idealnie w trendy na wiosnę i lato. Pasiasta mucha zrobiona ze starego materaca mojej księżniczki dumnie zdobi szyję przystojniaka. Kapelusz i paskowe mankiety dopełniają całości stylizacji.

Tak oto powstało dwanaście zajęcy w ciągu trzech godzin mozolnej acz radosnej twórczości trzech projektantów, zgrai cudownych dzieciaków i ich opiekunów. Stylowe zające mogliście oglądać na Palcu Słonecznym przez tydzień przed Wielkanocą. Niektóre z zajęczych stylizacji widziałam już na blogach…J. Mam nadzieję, że to dlatego że się Wam podobająJJJ.







Jeszcze tylko słów kilka o moim ubranku. Musiało być mi wygodnie, musiało być ciepło (-4 stopnie na zewnątrz). Wymogi spełniłam, reszta przyszła sama. Ponieważ kurtka skórzana jest króciutka pod sweter założyłam bawełniane body z golfem od e-lady. Zamówiłam je już bardzo dawno, nawet w dwóch kolorach (również szarym). Teraz sprawdziło się idealnie. Burgundowy moherowy sweter uwielbiam, widzieliście go już tu, tylko w wersji tył na przód. Pagony dodają mu rockowego charakteru (moherowy rock hihihiJJJ). Baggy też już występowały tylko w wersji bibliotecznej. Ten wielki komin zrobiłam z jakiegoś wielkiego kawałka swetra. Zimą jest niezastąpiony. I tyle. Pozdrawiam Was gorąco. Pozdrowieniami mam nadzieję, że choć trochę stopę śnieg za oknem.

I jeszcze ogłoszenie parafialneJ. Konkurs z bransoletką od Co ja narobiłam (a tyeraz właściwie to już Her Story Design) wygrywa: Lidia C. Mam nadzieję, że Twoja historia jest prawdziwa, bo tak bardzo mi się spodobałaJJJ.

Serdecznie gratuluję i zapraszam do kolejnego konkursu z E-ladyJJJ











spodnie- bershka
body z golfem - e-lady
sweter - sh+DIY
buty - venezia
okulary - reserved
torba - monnari


Choose your language

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...