Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2014

wiosenny wełniany płaszcz DIY


Pomysły na napisanie posta wypadają mi jak z rękawa zawsze wtedy kiedy nie mam przy sobie nic do pisania pod ręką. Nawet tego swojego „kajeta”, który taszczę wszędzie ze sobą. A jak siadam do komputera to nagle wszystko co wydawało mi się ważne, traci swoją potrzebę zaistnienia w sieci. Też tak macie? Ja nieustannie. Nie będę więc ściemniać, że mam, jak nic nie mam do powiedzenia. Zostawiam Was z wełnianym płaszczem za całe 25 zł. Tak, tak. Materiał 15zł + wszycie rękawów przez Panią Wandzię – 10 zł (nie szło mi to dobrze i musiałam się posiłkować wprawnymi rękami specjalistyJ).

Jak się Wam podoba?

Do zobaczenia

Ewa









Photos by Stand Up Fashion

płaszcz, kamizelka - DIY
spodnie - zara
sztyblety - gino rossi
koszula - reserved
naszyjnik - she bijou
bransoletka - by dziubeka
torba - glitter

wtorek, 25 marca 2014

wiosna z turbodoładowaniem




     Wiosna przynosi mi zawsze tysiące pomysłów na aranżację przestrzeni, której mi brakuje jak powietrza. W portfelu pustki na realizację pomysłów, a w mieszkaniu brakuje już miejsca. W głowie mi buzuje, pomysły kapią mi na czoło. Z każdego drzewa coś bym zrobiła, z każdej dupereli cudo stworzyła… Puste słoiki w mieszkaniu piętrzą się w oczekiwaniu na „wolny czas” i stworzenie z nich dawno zaplanowanego projektu. Na balkonie doniczki czekają na żyjący kolorowy wkład i na moje ręce.  
      
     Wiosna nabiera rozpędu, a ja mam wrażenie, że właśnie w tym roku przyspieszyła i nie daje się nawet zastanowić. Wyjdź, powąchaj, zasiej, pomaluj, stwórz…TERAZ!!!!
   A i jeszcze pokaż idealne ciało latem! I tu jest największy klops. Akcję plaża zaczęłam, a jak..., ale moje ciało jakoś nie przyspieszyło z metabolizmem na wiosnę.  Walczę ze sobą, a potem z bólem następnego dnia.  

     Dzisiaj po południu rozgrzewka z Księżniczką: przez godzinę ćwiczyłyśmy układ taneczny 16 razy skacząc do Toca Toca – ostatecznie ruch bioder Shakiry opanowany nawet przeze mnie! Ale Tocą mi się już odbija. Julii nic nie zraża. Lubowanie się w powtarzalności niektórych utworów, czy  bajek mnie z jednej strony rozczula, a z drugiej… nie chcielibyście wiedzieć co sobie pod nosem gadam jak słyszę po raz trzydziesty ósmy „A ja wolę moją mamę”.  

Takie tam u nas klimaty, a u Was?

Do zobaczenia 
Ewa








Photos by Stand Up Fashion

bluza - zara

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

groszkowe zaklinanie wiosny


Pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych przywitał mnie śnieżycą na przemian z gradem. A ja bose stopy, w głowie wiosna, a z nieba pada śnieg. A dzisiaj? Czy Wy to widzicie? Ja widzę i uwierzyć nie mogę. Słońce na niebie stoi dumnie, na sercu lepiej się robi, a w głowach od razu jaśniej. Iloraz skoczył mi co najmniej o 5 punktów w górę, co potwierdziła córka ukochana, wołając do mnie: „jaka ty dzisiaj mądla jesteś” dobrze, że chociaż dzisiaj…

Mądrość tę jednodniową spożytkować trzeba i podzielić się z Wami, jak się słońce na niebie przyzywa. A imci proszę bardzo, instrukcja zacna, jakowoż skuteczna oto staje…

…cztery kółka zrób wokół kamienia co na ziemi nieskalanej złem stoi (to było najłatwiejsze), trzymając szmatę starą, machaj ją ino mocno, co by chmury gradowe od słońca odgonić (oszczędziłam Wam zdjęć szmaty). Bose stopy trza ino mieć (doneJ), głowę od zmartwień lekką (doneJ), członki obmyte z plugastwa wszego… (o co kaman?JJJ). Warunki koniecznie trza spełnić zanim szmatę w żyznej ziemi zakopiesz, a zali pamiętać by z dala od kamienia dół wykopać (done, też Wam oszczędziłamJ).

Możecie mi mówić zaklinaczka wiosnyJJJ.

Widocznie obmyłam skutecznie członki z „plugastwa wszego”, bo zadziałałoJJJ. JEST WIOSNA W SERCU, NA DUSZY I JASNYM OD SŁOŃCA ŚWIECIE.

Pozdrawiam wiosennie. Do zobaczenia…




















Photos by Stand Up Fashion

kurtka - mohito
spodnie - no name
bluzka, chustka na głowie - sh
buty - promod
torebka - sh
zegarek - michael kors



sobota, 31 marca 2012

cytrynowa torebka i wiatr…



Wieje, wieje i przestać nie chce. Takiego wiania dawno nie przeżyłam. Urwać głowę to mało. Porwać pięknie zawiązaną kokardę pod szyją, piasek w oczy rzucać, fryzurę „misternie ułożoną w dwie minuty” zniweczyć.
Na plaży jak okiem sięgnąć nikogo. Mimo pory zazwyczaj obleganej gęsto przez rowerzystów, dzieci z mamami i weekendowych spacerowiczów, tym razem brak żywej duszy. Natura dając słońce, przez wietrzysko niepojęte zabrała przyjemność z dnia. Tylko mewy i kaczki traktowały wiatr jak miłe urozmaicenie monotonnego ptasiego życia. Czasami natura staje przeciw ludziom. Nic sobie nie robiąc z rosnącego poziomu depresji w społeczeństwie po tak długiej i trzaskającej lodem zimie.

Do zobaczenia w kwietniu, mam nadzieję już kwietnym.



 













Photos by Stand Up Fashion

ramoneska - Siena Luca
koronkowa bluzka - sh
spódnica - reserved
paski - h&m
buty - venezia
torebka - romwe
okulary - seen john


Follow my blog with Bloglovin

Choose your language

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...