Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skóra ramoneska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skóra ramoneska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 lipca 2012

moto ona


Teraz już mogę powiedzieć, że oficjalnie rozpoczęłam wakacje.  Uczciliśmy to z Mójcionem na jednośladzie i pomknęliśmy do Zawoi. Przełamałam już łomoty w klatce piersiowej wydobywające się przy każdym zakręcie. Już coraz mniej mięśni daje mi o sobie znać, gdy zsiadam z dwóch kółek.

Zawzięłam się i nie dam się traumie sprzed trzech lat. Wówczas motor wylądował w rowie, a ja i kierowca na ulicy. Skończyło się na kilku siniakach i drobnych zadrapaniach. Niby nic, ale od tamtego czasu przy każdym zakręcie na motorze drętwiałam. Dwa lata nie próbowałam pozbyć się tego lęku. Ale los jest przekorny i postanowił, że w garażu stanie rumak terapeuta. Terapia dała skutek dopiero po kilku sesjach w pięknych okolicznościach przyrody. Dzisiaj, muszę Wam powiedzieć, że zaczynam rozumieć tę pasję... 
Kiedyś, dawno temu, w Chorwacji jeździłam skuterem i zaraziłam się wiatrem we włosach. Ale skuter to nie to samo co prawdziwy, pełnokrwisty, narowisty rumak. Teraz naprawdę zrozumiałam co to oznacza poczuć prawdziwą moc między nogami, pełnię prawie niczym nieskrępowanej wolności i czuć zapach każdego mijanego miejsca. To jest chyba właśnie to co najbardziej kręci i podnieca pomykających na jednośladzie. Pewnie jest to czubek góry lodowej innych motocyklowych przyjemności, ale one jeszcze przede mną... zresztą będę się nimi od czasu do czasu z Wami dzielićJJJ

O stylizacji nie ma co tu dużo pisać. Miało być ciepło i wygodnie. A dopiero przy okazji przyjemnie dla oka - jak się w ogóle da. Włosy są jakie są…LLL Najgorsze dla motocyklistki jest to, że jak bardzo by się nie starała ułożyć włosy, to i tak nie ma to większego sensu. Kask i wiatr zawsze wspaniale pomagają zrobić na głowie przylizaną niunię. WybaczcieJJJ.
Do zobaczeniaJ



















Photos by Stand Up Fashion

ramoneska - siena  luca
spodnie - diesel
body - sh
kamizelka - next/allegro
buty - venezia
naszyjnik - h&m
bransoletki - tkmaxx/cubus
zegarek - michael kors




sobota, 31 marca 2012

cytrynowa torebka i wiatr…



Wieje, wieje i przestać nie chce. Takiego wiania dawno nie przeżyłam. Urwać głowę to mało. Porwać pięknie zawiązaną kokardę pod szyją, piasek w oczy rzucać, fryzurę „misternie ułożoną w dwie minuty” zniweczyć.
Na plaży jak okiem sięgnąć nikogo. Mimo pory zazwyczaj obleganej gęsto przez rowerzystów, dzieci z mamami i weekendowych spacerowiczów, tym razem brak żywej duszy. Natura dając słońce, przez wietrzysko niepojęte zabrała przyjemność z dnia. Tylko mewy i kaczki traktowały wiatr jak miłe urozmaicenie monotonnego ptasiego życia. Czasami natura staje przeciw ludziom. Nic sobie nie robiąc z rosnącego poziomu depresji w społeczeństwie po tak długiej i trzaskającej lodem zimie.

Do zobaczenia w kwietniu, mam nadzieję już kwietnym.



 













Photos by Stand Up Fashion

ramoneska - Siena Luca
koronkowa bluzka - sh
spódnica - reserved
paski - h&m
buty - venezia
torebka - romwe
okulary - seen john


Follow my blog with Bloglovin

poniedziałek, 12 marca 2012

po co piszesz, jak nie myślisz…

Po kilkunastu opublikowanych postach docierają do blogerki pierwsze opinie ze świata z zewnątrz. Od znajomych i rodziny płyną sygnały pozytywne, a jakże, inaczej przecież być nie możeJ Ale każda modowa blogerka doskonale wie, jaki jest odbiór części publiki… „a to się dziewczę poprzebierało, a w główce pewnie pusto, aż echo niesie”…

Jak widać, dzisiaj będzie bardziej refleksyjnie… u mnie za oknem wciąż jesień…

Co kryje się we wnętrzu dziewczyny ubranej w fajne ciuchy? Czasami chłoniemy piękno i ulegamy urokowi ładnego obrazka i się nad nim po prostu nie zastanawiamy. Patrzymy , ale czasami prawie nic nie wiemy i nic nie rozumiemy. Widzimy muszlę, a nie słyszymy jak szumi w środku.

Dla mnie ciuchy to możliwość pokazania światu trochę mnie samej. Mojej własnej palety uczuć i emocji. Po wyjściu z garderoby od razu widać, co będę robiła, czy wstałam dobrą nogą, czy będzie to szczególny, czy też przeciętny dzień… Paradoksalnie w moim przypadku ubranie to bardziej „odkrywanie”, niż zakrywanie. A czasem chętnie ”przykryłabym” kilka spraw, ale nie potrafię. Dla mnie ubranie to nie przebranie. Nie potrafię inaczej…

Bardzo lubię wracać do filmu Diabeł ubiera się u Prady (The Devil Wears Prada) bo to film pokazujący, że ciuchy to coś więcej niż metki, to odzwierciedlenie duszy kobiety. Moda to paradoksalnie nie ometkowane ciuchy. To rzeczy, pozwalające być sobą. Każdy ciuch ma swoją historię i nie wziął się z niczego… ciuch jest, czy tego chcemy czy nie, symbolem tego co dla nas ważne… przynajmniej dla mnie. I nie chodzi tutaj o markowe ciuchy. Metki są dla mnie z zasady drugorzędne (ale od tej zasady, jak u prawdziwej kobiety, są wyjątkiJJJ). Metki dają każdej kobiecie tę chwilę ekscytacji, ale nie dają gwarancji na dozgonną miłość.

Myślę, że sukcesy poszczególnych kolekcji biorą się z umiejętności przewidywania uczuć i emocji kobiet, a nie są skutkiem li tylko kunsztu rzemieślniczego projektantów…

I w ten sposób wyszło mi kilka zdań bez wyraźnego związku… zza pleców słyszę głosy, że jak nie wiem co chcę do końca napisać to lepiej nie pisać… szczególnie jak zakres temperatury 36,6 bez wsparcia jest niemożliwy do utrzymania przez dłużą chwilę…

Pozdrawiam i do zobaczenia w lepszej formie…

A sesja z przebłysków wiosny kiedyś tam… wracam do niej z sentymentem…














ramoneska/leather jacket - mohito
sweter/ sweater- sh
jeansy - tkmaxx
kapelusz/hat - united colors of benetton
buty/boots - gino rossi
torebka/handbag - tkmaxx
peleryna/cape - sh
okulary/sunglasses - seen john

czwartek, 8 marca 2012

rock me baby


Grzeczną dziewczynką dzisiaj nie byłam, i nie miałam na to ochoty. Wyszła ze mnie trochę zadziora, ale w stylu rockowym. Co prawda całkiem w trendy się nie wpisuję. Nie mam koszulki z wywalonym językiem, glanów i podartych spodni, ani nawet więcej niż jednej dziurki w uchu…
Nie szkodzi... ważne, że podobało się temu komu miało się podobać:):):).
To taka moja kobieca wersja stylu rockowego, w hołdzie wszystkim mężczyznom, którzy muszą znosić moje "bo tak", od czasu do czasu... 
No to wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet wszystkim Panom czytającym dzisiejszego posta…
A paniom… życzę z całego serca płatków róż pod stopami w drodze do wanny wypełnionej pachnącą pianą.
Pozdrawiam Was rockowo.



Photos by Stand Up Fashion


ramoneska/leather jacket - siena luca
bluzkablouse/  - vero moda
spódnica skórzana/ leather skirt - sh
szpilki/ high heels - Wojas
torebka/ handbag - sh
pasek/belt  - reserved
biżuteria/ jewelry  - glitter/tkmaxx

Choose your language

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...