czwartek, 11 lipca 2013

powrót do natury

W życiu piękne są tylko chwile. Wypełnianie życia pięknymi chwilami to cel każdego człowieka. Oczywiście każdy z nas ma różne poczucie piękna/szczęścia i wypełnia chwile innymi rzeczami, ludźmi, miejscami, uczuciami. A ja odnalazłam piękną chwilę niedaleko od mojego miejsca zamieszkania.

Jak wiecie odkrywanie pięknych miejsc to jedna z moich pasji. Uwielbiam gubić się w zakamarkach wąskich uliczek starych, wielkich miast . Podglądanie ludzi, kiedy nie zdają sobie sprawy, że są obserwowani. Wchłanianie zapachu mijanych restauracji, podziwianie i dotykanie wiekowych murów, moczenie rąk w urokliwych fontannach, słuchanie gwaru nowych miejsc wypełniają piękne chwile w mojej ukochanej roli odkrywcy.

Tym razem zamiast wielkomiejskiego gwaru odnalazłam piękno w ciszy i spokoju, na uboczu świata. A że kobieta zmienną jest i jak powietrza potrzebuje zmiany, to gwarne miasto zastąpiłam tym razem spokojem leśnego świata.

Przebywanie w lesie jest dla mnie zawsze odprężające. Energia lasu mnie zniewala, czas tam płynie wolniej. Drzewa są nieruchome, wszystko jest stabilne i trwałe, nieprzemijające. Las mnie pochłania swoim spokojem. Chcę mieć go tylko dla siebie. Piękną chwilę na przebywanie z samą sobą, a na ten luksus mogę pozwolić sobie niezwykle rzadko.

Tym razem okazją do spotkania się z samą sobą były odwiedziny w Hotel Natura Residence  położonego niedaleko Siewierza. Okoliczny las zniewolił mnie swoim pięknem w stopniu porównywalnym z tym co czekało na mnie w kuchni i w SPA hotelu. Las był ucztą dla ducha, a wizyta w hotelu była prezentem dla ciała. Nie będę próbowała przekazać Wam wrażeń kulinarnych, bo tego trzeba samemu spróbować, aby się przekonać. Po prostu nie potrafię oddać zachwytu mojego podniebienia. Napiszę tyle, moim zdaniem kucharz potrafi udowodnić, że gotowanie jest sztuką, a bez pasji i umiejętności nigdy by nie powstały dania, jakimi można się delektować w Hotel Natura Residence. W nurcie pięknych chwil dla ciała były jeszcze niezapomniane odwiedziny w SPA, które wypełniły mój limit szczęścia w tym dniu.

Uwielbiam miejsca, które mnie pozytywnie zaskakują. Kto by się spodziewał, że można otrzymać w pakiecie ucztę dla ciała i ducha, tak blisko od centrum przemysłowego Śląska. Polecam tym wszystkim, którzy lubią doznawać spowolnienia w bliskości z naturą. Ja będę wracać… Ciąg zdarzeń: las, kuchnia i SPA jest dla mnie zbyt zniewalające. Tych kilka zdjęć nie oddaje klimatu tego miejsca i uczuć jakie potrafi wzbudzić, ale na pewno przybliży Wam choć odrobinę jak dobrze można się tam czuć.


Pozdrawiam „naturalnie”…

Ewa









Photos by Natura Residence & Spa

























Photos by Stand Up Fashion & The Sign of Design

środa, 3 lipca 2013

dylematy


Zaczynam ten post czwarty raz, za każdym razem kończąc na trzecim zdaniu z kwaśną miną. Jest tyle rzeczy, o których chciałabym Wam opowiedzieć. Gniotą i kłują mnie od środka chcąc wydostać się z mej duszy na zewnątrz. Ale historie, którym czasami uda się wyjść na powierzchnię spod mych palców, lądując z rozpędzonym stukotem klawiszy na białej kartce monitora niestety nie mogą/nie powinny pojawić się w wirtualnym świecie. Cóż, niektórym historiom nie pozwolę wychynąć na powierzchnię. 

Najpierw chciałam pisać o czymś co prawdopodobnie spowodowałoby, że moi uczniowie nie byli by już moi, co w konsekwencji poważnie nadszarpnęłoby nasz domowy budżet, a mnie wprowadziło w  depresję z powodu utraty pracy. Potem było już tylko gorzej. Próba poruszania kolejnych tematów, uświadomiła mi, że pozorna „wolność słowa” w przypadku nauczyciela wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Nie tylko zawodowymi, z konsekwencjami w ogóle.

Cóż, jestem zatem skazana na tematy miłe, łatwe i przyjemne, bez prezentowania skrajnych poglądów. A czasami w bagnie skrajności można znaleźć rzadki okaz storczyka, trzeba tylko dobrze poszukać. Dzisiaj ta myśl trochę wdeptała mnie w ziemię. Podniosłam się dopiero kiedy zdałam sobie sprawę, że powinnam postarać się obrócić tę autocenzurę w zaletę.

Tymczasem idę wciągnąć w nozdrza zapach niewinności mojego młodszego rzadkiego okazu fauny, która słodko śpi z zaplecionymi dwoma warkoczykami.

Do zobaczenia...
Ewa










Photos by Stand Up Fashion

marynarka - promod
top, okulary - h&m
spodnie - ted baker/sh
torebka - jane shilton/tk maxx
obcasy - s but
bransoletka - yes
zegarek - michael kors
pierścionek - pandora

wtorek, 25 czerwca 2013

wielki błękit

Na pierwszy rzut oka to wielka łąka z ostami i rozwalającą się ruderą. Na dodatek to brzydkie pogorzelisko z pędzącymi tuż obok samochodami. Ale są tacy, to nie żart, którzy widzą przede wszystkim jego ultramarynowe oblicze. Nawet musztardowe drzwi i dziury w dachu im nie przeszkadzają.


Niektórzy się zachwycają, bo dom wygląda jakby Adriatyk się na niego wylał. W pełnym słońcu mieni się wszystkimi kolorami jakie potrafi przybrać zimne i czyste morze z białymi kamieniami na dnie.

Patrzyłam na niego do ostatniej chwili z nosem przyklejonym do szyby samochodu i otwartymi ustami.

 A było tak…

- Widziałeś ten dom?????? Widziałeś????? Widziałeś ten kolor?

- No widziałem… niebieski…

- Niebieski?????!!!! Tylko tyle?! To jest cudowny niebieski!!!!! Głęboki, z przetarciami, momentami błękitny, ale z dominującą ultramaryną!!!!! Widziałeś???????

- No przecież mówiłem, że niebieski…

- A tę fakturę widziałeś?! Ten tynk kruszący się jak lód na      jeziorze? Widziałeś???

- No rudera… co ty się tak znowu podniecasz!!! To przecież kolejna rozwalająca się rudera. Zaczyna się…

- Nie rudera tylko żywy surrealistyczny obraz. Nagle pośród zieleni zaskakuje Cię taka intensywnie niebieska fasada starej chałupy. Dom ledwie stoi, ale oczu nie możesz od niej oderwać przez ten kolor!!!! Gdyby była w innym kolorze, to nawet byś jej nie zauważył. Ultramaryna ma moc!!!

- Ja też mam moc…
- Szkoda, że nie mam aparatu…
- Ja też mam moc….

- Następnym razem jak będziemy jechać do Krakowa, pojedziemy tą drogą? Proszę, proszę!!!!!!!

- Znowu to samo… ok. zrobię Ci zdjęcia przy tej chałupie… rudera… zawali mi się na głowę i tyle z tego będzie…

Do zobaczenia 

Ewa




















Photos by Stand Up Fashion

spodnie - sh
marynarka - promod
top - gina tricot
buty - zara
torebka - romwe
okulary - moschino

Choose your language

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...