wtorek, 11 marca 2014

o zmierzchu i o świcie - jestem kobietą



Moje ulubione pory dnia zmierzch i świt.  Paradoksalnie ani jednej ani drugiej nie mam czasu kontemplować, bo ostatnio rzadko co kontempluję, z najzwyczajniejszego braku czasu. Zmierzch jeszcze ostatnio zapadał jak wracałam z pracy, witałam go ze smutkiem jadąc do domu, przez szybę samochodu. Dzisiaj zapada wtedy jak stoję nad blatem kuchennym i modzę na szybko obiadokolację. Nie ma w tym nic z kontemplacji, ot zwyczajne życie. Ze świtem też jest nieciekawie, trochę jakby odwrotnie… Witamy się  w samochodzie, mrużę oczy jak wstaje dzień pędząc na ostatnią chwilę do pracy, a w weekendy nie mam siły żeby obudzić się i nacieszyć oczy i nozdrza zapachem nowego dnia.

Czasami myślę o tym żeby wysiąść z samochodu i na szczycie wzgórza patrząc na wschodzące Słońce powiedzieć:

Dzień dobry, jestem częścią świata i zrobię dzisiaj wszystko, żeby ta część była najlepsza.  Albo wyjść na spacer o magicznej porze kiedy noc powoli otwiera oczy i nasycić się zapachem tajemnicy i powiedzieć: Dziękuję, to był dobry dzień.

I wiecie co, tak właśnie zrobię.

Do zobaczenia, to był dobry dzieńJ.


Ewa






Photos by Stand Up Fashion

spódnica, bluzka - sh/biga styl
botki - stradivarius
płaszcz - zara
torba  - glitter
bransoletka - she bijou

czwartek, 6 marca 2014

little red coat for little lady


Dziewczynki w czerwonych płaszczach mnie rozczulają. Te zdjęcia należą do moich ulubionych z powodu tego czerwonego płaszczyka, który pokochała też Julia, oraz dlatego, że to był wspaniały rodzinny dzień. Długi spacer, grzebanie kijem w każdej kałuży, kolana brudne już po pierwszych stu metrach. Dzieciaki uprawiały slalom między mną i Mójcionem, a ich zwielokrotniony dystans spowodowany dziecięcą euforią i mnie wkręcił na wyższy poziom. Endorfiny buzują, ptaki śpiewają jak oszalałe, jeszcze chwila i ławki będą oblegane przez dwugłowe i czworonożne damsko-męskie zlepiska.

Tęsknię za zielenią, tą pierwszą taką soczystą, na widok której ach chce się jeść sałatę. Za tym zapachem wilgotnej budzącej się do życia ziemi, za wypakowanym po brzegi koszem piknikowym i kapiącym po brodzie sokiem z dojrzałej brzoskwini.

Tęsknię do wiosny…













Photos by Stand Up Fashion

płaszcz, sweter, spódnica, komin - sh
czapka - DIY
kozaki -  zara

wtorek, 4 marca 2014

mieszkanie w stylu industrialnym





        
Minimalizm we wnętrzu wymaga od ich właścicieli niespotykanego reżimu i 100 % procentowej pewność co do wyboru mebli i dodatków. Nie ma tu miejsca na przypadkowe rzeczy, na zbędne bibeloty. Rzeczy praktyczne stają się dekoracjami, meble stają się dziełami sztuki. Wszechobecna biel jest bardzo wymagająca, każda zbędna rzecz czy mebel  wprowadza chaos, zaburza naturalnie płynącą energię w tym mieszkaniu. 

          Pewnie się już domyśleliście, że to nie jest polskie mieszkanie. Polacy bardzo rzadko skłaniają się ku tak oszczędnemu wyposażeniu i jeszcze mało kogo u nas stać na klasyki designu. To mieszkanie Thomasa i Liny i znajduje się w Kopenhadze.  Pracują razem w modzie i wzornictwie – wcale mnie to nie zdziwiło – dusze artystyczne. Jak bym miała zgadywać, to postawiłabym właśnie na Danię lub Szwecję. Tylko Skandynawowie potrafią tak dobrze odzwierciedlić stan swojego umysłu we wnętrzach. Chciałabym mieć tak czystą głowę jak ta para. Wszystko poukładane tam gdzie trzeba, bez emocjonalnych upadków. Czyste jasne myśli, przejrzystość zachowania. Idealnie.

Rozpływam się nad tym wnętrzem, bo to jest piękny obrazek i dobrze urządzone wnętrze, ale nie utożsamiam  się z nim. Ja nie jestem tak poukładana jak oni. Mam w głowie wielki bajzel, wybuchy uniesień, upadki, czasami z wysoka. Raczej kolorowo z przewagą bieli – przejściowe wyklarowanie. I takie jest moje mieszkanie, choć nie wiem czy zabrałabym z niego do nowego lokum cokolwiek.  A Thomas i Lina jak sami powiedzieli – utożsamiają się z nim, nic nie jest w nim przypadkowe, każdą rzecz zabrali by ze sobą do nowego domu.

      Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii o tym mieszkaniu, i jakie by były Wasze idealne cztery kąty.

Do zobaczenia

Ewa









Photos by Peter Kragballe via Rumhemma.se

krzesła i stół – thonet
wieszak z kolorowymi kulkami – eames


niedziela, 2 marca 2014

VI bal Uniwersytetu Ekonomicznego - styl lat 50-tych



Już za pasem ostatki. Luty minął mi tak szybko. Omal nie zauważyłam, a dzisiaj przecież ostania niedziela karnawału. A bardzo chciałam pokazać Wam kilka zdjęć z VI balu Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Styl lat 50 jest mi bliski od dawna i dlatego na wieść Mójciona: Kochanie idziemy na bal, zareagowałam z nerwowym podnieceniem. Nerwowym, dlatego, że miałam zaledwie tydzień na przygotowanie kreacji w stylu lat 50. A podnieceniem – która kobieta nie cieszy się na wieść o balu? Rzeczony bal odbył się w Hali Wystawowej „Kapelusz” w parku Chorzowskim. A podobny, odzieżowy problem do mojego, miało ponad 300 kobiet. Tak, tak, na balu bawiło się ponad 600 osób!

Biegałam dwa dni po sklepach w poszukiwaniu rozkloszowanej sukienki za kolano, ale moje poszukiwania spełzły na niczym. Kiedy zostały mi już tylko trzy dni, byłam tak zdesperowana, że postanowiłam urwać kilka godzin ze snu i przerobić jakieś góry tiulu i tafty. Ostatecznie w akcie desperacji zaatakowałam lumpeksy. Niestety również bezskutecznie. Nawet porządnego materiału na sukienkę nie znalazłam.

Olśniło mnie kiedy przypomniałam sobie Audrey Hepburn w Śniadaniu u Tiffaniego, i  że lata 50 to nie tylko skrzętnie ukrywane biodra pod toną falban. No i tak padło na Audrey. Oczywiście nie jest to idealne odwzorowanie. Zresztą nie o to mi chodziło, ale o zachowanie klimatu. Jak myślicie udało mi się?


Jednak najbardziej jestem dumna ze stylizacji Mójciona. Co prawda nie stanął koło mnie wśród 15 najlepiej przebranych na balu, ale był to chyba jedyny mężczyzna w smokingu na całej sali balowej. Według mnie wczesny Roger Moor w roli Jamesa Bonda…. Jeszcze tylko kieliszka martini w ręku mu brakuje i jakiejś blond piękności uwieszonej na ramieniuJ.

Do zobaczenia 

Ewa



















Photos by Stand Up Fashion


sukienka - DIY
szpilki - new look
naszyjnik, tiara, kolczyki, bransoletka - glitter

Choose your language

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...