Przywdziałam dzisiaj mundurek. Moja
przyjaciółka biała koszula zawsze wyciąga pomocną dłoń kiedy z wyrazem rozpaczy
na twarzy zawieszam się na kilka chwil przed szafą. Szerokie wełniane spodnie
pokochałam już latem, a one zapałały do mojej białej koszuli miłością wielką. Nie będę ich
rozdzielała. Niech się sobą nasycą, bo do zachodu słońca mają tylko kilka
godzin na wzajemne uniesienia.
Czarne baleriny zagościły na stałe w
przedpokoju. W zasadzie mogłabym ich nie ściągać, bo dogadują się wspaniale z
każdą rzeczą w mojej szafie, ale ja lubię trochę pocierpieć delektując się dodatkowymi 10 centymetrami
wzrostu. Jeszcze tylko kilka błyskotek, czerwona szminka i staję twarzą w twarz
z nowym rokiem szkolnym.
Do zobaczenia
Ewa
Photos by Stand Up Fashion
koszula, spodnie - next
baleriny - zara
pierścionek, bransoletki - by dziubeka
zegarek - certina
torebka - targ staroci















